Aktualności

Tragedia obłaskawiona komizmem

28-09-2019

Tragedia obłaskawiona komizmem

Rozmowa z Andrzejem Pacuła, członkiem jury.

 Jest Pan twórcą tarnowskiego festiwalu komedii Talia. Jakie uczucia towarzyszą Panu dzisiaj po tylu latach od powstania festiwalu?
Przede wszystkim jestem wzruszony, że Festiwal trwa i to w tak znakomitej formie, i że ma  swoją renomę w Polsce. Po drugie, cieszę się, że Tarnowski Teatr uczestniczy w konkursie, co stało się trwałym obyczajem. A po trzecie raduję się, że spełniło się moje marzenie, aby w Tarnowie powstała publiczność teatru komediowego. To się udało, co widać, i po frekwencji,  i po  nagrodach publiczności, które są cenione w środowisku. Bo tak naprawdę robimy teatr dla publiczności.

Komedia jest najtrudniejszym gatunkiem - mówiąc w uproszczeniu - teatralnym. W tym sensie, że niesie dystans do "tragiczności", każdemu z nas  - jeżeli tylko jest wrażliwy na swój stan istnienia - w jakiś sposób dostępnej. Komedia to jest tragedia - spójrzmy tylko na zakończenie "Moralności Pani Dulskiej"  - obłaskawiona komizmem, pozwala znieść, by rzec za Kunderą "nieznośną lekkość bytu", nabrać dystansu.

A jak czuje się Pan w roli jurora?

Niespecjalnie jestem miłośnikiem konkursów artystycznych typu Oscar, Nike, Nobel czy rozmaite „listy przebojów". Twórczość pani Szymborskiej przed Noblem była tak samo wartościowa, jak po Noblu, zyskała tylko opakowanie marketingowe - laureatka. Ale rozumiem sens - i środowiskową potrzebę - dyskursu konkursowego teatrów, przecież z natury rzeczy ocenianych, co wieczór, przez publiczność. Więc dla teatru „konkursowość" to jakby stan immanentny. Codziennie bowiem odbywa się spektakl, w którym sędzią jest publiczność, w przypadku festiwalu - wsparta dodatkowo sądem jury. 
Co według Pana decyduje o sukcesie danej komedii?

Jestem ze szkoły molierowskiej i gogolowskiej czyli komedii charakteru, komedii egzystencjalnej. Uważam „Świętoszka" i „Rewizora" za jedne z najważniejszych tekstów filozoficznych i partytur teatralnych, ponieważ jest tam wszystko, co nazywamy naszym losem: tragizm i komizm, powaga i śmieszność, mądrość i głupota, pycha i pokora, świadomość siebie i brak wiedzy o sobie i tak dalej. Wielka komedia to jest ta, która potrafi nam powiedzieć coś, czego sami o sobie nie wiemy, bawiąc - nie moralizując, nie wytykając palcem i nie stawiając ostrych podziałów, z mądra wiedzą o człowieku, którego nie można malować tylko czernią i tylko bielą. Myślę, że jeżeli ktoś jest ciekawy drugiego człowieka, jest ciekawy siebie, to w mądrej komedii właśnie to znajduje.

Rozmawiała Weronika Nowak